niedziela, 23 listopada 2008

recenzje vs. polecanki

Dominik Szcześniak na blogu “Ziniola” napisał: Obecnie, w dobie łatwego dostępu do internetu (...) internetowe magazyny poświęcają najwięcej miejsca autolansowi oraz paranoidalnym ucieczkom od nazywania swoich recenzji "recenzjami". A że jest on jednym z nielicznych recenzentów, których szanuję, więc mu odpowiem.
Otóż odnoszę wrażenie, że wypowiedź ta jest pokłosiem usunięcia mojego wpisu na tym blogu, a dotyczącego mojej opinii na temat dziewięciu stron pewnego komiksu. Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach czyli w różnych definicjach pojęcia recenzja.
W tekście “Polecanki-Dymanki” (który likowałem) podałem za “Słownikiem języka polskiego” definicję recenzji, że jest to: "krytyczna i objaśniająca ocena dzieła".
Mój wpis na blogu dotyczący owego komiksu spełniał tylko pierwszą część definicji i to wyłącznie w aspekcie logiki wydarzeń na pierwszych dziewięciu stronach komiksu. Nie poruszałem innych aspektów, niczego nie objaśniałem i niczego nie interpretowałem.
Nie jest on więc recenzją dlatego, że ja tak chcę, ale dlatego, że nie spełnia wymogów formalnych.
I wyleciał, gdyż niektórzy zaczęli go traktować właśnie jak recenzję, a to tak, jakby mieć pretensję do krowy, że nie umie fruwać.
Zaskoczyło mnie, że forumowicze tego nie rozumieli.
A nie rozumieli, gdyż najprawdopodobniej nie korzystali ze słownika, ale wklepali hasło recenzja w wyszukiwarce internetowej, gdzie jako pierwszy wyświetla się adres do następującej definicji:
Recenzja – krytyczne lub pozytywne omówienie utworu artystycznego lub naukowego, którego celem jest poddanie ocenie wartości tego dzieła w oparciu o powszechnie przyjęte kryteria lub w sposób czysto subiektywny.
Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki znikł zapis o objaśniającej roli recenzji. Recenzent nie musimy więc niczego objaśniać, analizować, interpretować. Mało tego, za przyczyną owego mitycznego "lub" już nawet nie musi kierować się żadnymi konkretnymi kryteriami, wystarczy jego czysto subiektywna ocena. Z głowy czy z dupy, bez znaczenia.
W takim ujęciu każda krytyczna wypowiedź jest recenzją.
Mamy więc dwie szkoły i nie mnie rozstrzygać, która jest pełnoprawna.
Tylko od redaktorów magazynów, portali, serwisów, blogów, itd. zależy, którą będą respektować.
Jedyne co ja mogę zrobić, to recenzje spełniające wymogi definicji podanej przez “Słownik języka polskiego” nazywać recenzjami, a pozostałe polecankami bądź opiniami.
I to chyba tyle.

niedziela, 19 października 2008

13 numer "Magazynu Fantastycznego"

Numer 13 jest już wydrukowany i przed 21. listopada trafi do kiosków Ruchu i saloników Empiku.
Tym numerem powracamy do pierwotnego formatu pisma, ale dostosowanego do potrzeb czytelników.
Z ponad czterdziestu stron komiksu w pierwszych numerach pisma zostanie zaledwie kilka (w obecnym numerze tylko jedna), a i to niemal wyłącznie o charakterze informacyjnym (będą tam materiały promujące "Strefę Komiksu"). Dzięki temu, mimo, iż pismo będzie miało mniej stron, czytelnicy dostaną więcej literatury. Czyli i wilk syty i owca cała.
Wszystkie teksty, które dostały kwalifikację do druku, a nie zmieściły się w numerze 13, zostały przesunięte do następnego numeru.
Oto projekt okładki, której autorem jest radomski twórca komiksowy Paweł Sambor.



A oto pełny spis treści numeru 13.

OPOWIADANIA
OCHWAT - Andrzej Pilipiuk
SMAK DESZCZU - Henryk Tur
IN ODORE SANCTITATIS - Piotr Patykiewicz
BIAŁE RĘKAWICZKI - Szczepan Grzybowski
RZEKŁ MI, NIE BÓJ SIĘ - Tomasz Wojtaś
GDZIE ANIOŁ NIE MOŻE... - Michał Galczak
12GX/1264/C/49876 - Artur Wierzchowski
EPOKOWE ZMIANY - Artur Wierzchowski
WYPUŚĆCIE MNIE! - Artur Wierzchowski
KOSMATE MASZYNY - Tomasz Kaczmarek
ANIOŁ 2 - POWRÓT - Marcin Szerenos
12 GODZIN - Jonasz Trzytysiącecztery
Z INNEJ BAJKI - Krzysztof Ziembik

PUBLICYSTYKA
DOTKNIĘTY PRAWDĄ ODNAJDZIESZ SIĘ SAM - Zbigniew T. Dworak
BITWY KOSMICZNE NOWEJ GENERACJI - Edvin Volinski
USTANOWIENIE NAGRODY LITERACKIEJ IM. JERZEGO ŻUŁAWSKIEGO - Andrzej Zimniak
PREZENTACJE - „DEMONY” ŁUKASZA ŚMIGLA
PREZENTACJE - „SZLAK” MAGDALENY ZIMNIAK

KOMIKS
OSTATNIE SŁOWA WAMPIRA PRZED ŚMIERCIĄ... - Dariusz Szubryt

niedziela, 5 października 2008

Moebius w Strefie Komiksu

No i po MFK (przynajmniej dla mnie). Komiks Macieja Łosia spodobał się czytelnikom, o czym powiadomili mnie wykupując na pniu niemal połowę nakładu (fakt, niewielkiego, ale zawsze:)

Daje to nadzieję, że nie będzie to ostatnia antologia autorska firmowana przez "Strefę Komiksu".

Podczas trwania giełdy nasze stoisko odwiedziła legenda światowego komiksu, Moebius.

Poniżej kilka fotek z imprezy.

Mistrz i młodzi padawani. Od prawej: Moebius, Nikodem Cabała, Ryszard Dąbrowski.


Ryszard Dąbrowski rozmawia z Moebiusem o "la Likwidatore" (zapis fonetyczny). Najczęściej wydobywającym się słowem z ust Mistrza oglądającego album, było "excellent"!
W pełni podzielam Jego opinię.

Moebius pochyla się nad polskim komiksem ;-)

czwartek, 2 października 2008

Komiks Macieja Łosia na MFK w Łodzi


Autorski komiks Macieja Łosia właśnie opuścił drukarnię.
Obok opowiadań premierowych, znajdą się w nim komiksy znane Wam między innymi z "Magazynu Fantastycznego" i "Strefy Komiksu".
Oto pełny spis treści:
1. Statek, który nie istniał
2. Czas Salamandry.
3. Tomcio Paluch spotyka Guliwera.
4. Kici Gadka.
5. Wigilia Armagedonu.
6. Childebrandt.
7. Ostatni Łaps.
8. Dzień Dobry mr. Giger.
9. Mroczne Wody.
10. Władca Traw.
11. Innsmouth.
12. Oni.
13. Łzy Anioła.
14. Ksiądz.
15. P.U.P.
16. Tod Robot

Dodatkowo w komiksie znajdą się trzy grafiki.
Ze względu na wysokie walory literackie tekstów (rzecz niezwykle rzadko spotykana w polskim komiksie), powinien on być pozycją obowiązkową nie tylko dla komiksiarzy, ale też i dla wszystkich miłośników fantastyki.
Komiks będzie liczył 76 stron w tym 8 w full kolorze.
Szczerze polecam ten komiks.

piątek, 15 sierpnia 2008

Strona Jerzego Bułakowskiego

Z przyjemnością polecam stronę Jerzego Bułakowskiego, gdzie będziecie mogli obejrzeć między innymi grafiki znane niektórym z Was z łamów "Magazynu Fantastycznego" oraz ze stron "Gwiezdnych krucjat".
http://www.reddragon.art.pl/

niedziela, 22 czerwca 2008

PSY SZCZEKAJĄ - KARAWANA JEDZIE DALEJ

W poniedziałek 23.06.2008 roku do sprzedaży trafią dwa kolejne albumy ze "Strefy Komiksu":

"Tod Robot".

Tytuł: Tod Robot
Scenariusz: Łukasz "Boruf" Borowiecki, Jakub "Jonasz 3004" Słowik
Rysunki: Hubert Ronek, Rafał Bąkowicz, Marek Rudowski, Wiesław Lipecki, Mariusz Zawadzki, Adam Święcki, Jacek Brodnicki, Dariusz Szubryt, Maciej Łoś, Tomasz Mering, Nikodem Cabała, Patryk Cabała, Zygmunt Similak, Artur Chochowski, Paweł Sambor, Marta Tyszko, Janusz Kuklewicz, Bartek Żołyński, Jarosław Zieliński, Natalia Nieścior, Łukasz Borowiecki, Ryszard Dąbrowski, Paweł Gierczak, Anastazja Biszkopt, Artur Ganczarek, Krzysztof Rojek.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Roberta Zaręby
Liczba stron: 80
Format: A4
Oprawa: miękka
Papier: kreda 150g, offset: 90g
Druk: kolor, czarno-biały
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-978-83-86383-25-2
Wydanie: I
Cena na naszej stronie: 24,90

Autorzy komiksu: Łukasz “Boruf” Borowiecki i Jakub “Jonasz 3004” Słowik, wykreowali postać sympatycznego, wrażliwego, nieco zagubionego robota, nieustannie zmagającego się z problemami współczesnej cywilizacji i poszukującego odpowiedzi na najbardziej podstawowe, egzystencjalne pytania.
Na osiemdziesięciu komiksowych planszach plejada znakomitych polskich rysowników prezentuje swoją wizję robota. Tody w ich wykonaniu, w swej zewnętrznej formie, różnią się między sobą tak bardzo, że gdyby nie konsekwencja scenarzystów w konstruowaniu psychologii postaci, moglibyśmy odnieść mylne wrażenie, że mamy doczynienie z różnymi bohaterami. Różnorodność stylów artystycznych, a także całkowita swoboda twórcza pozostawiona rysownikom w podejściu do bohatera komiksu, obok rewelacyjnego scenariusza, jest jedną z największych zalet komiksu.
Dodatkową atrakcją będzie bez wątpienia obszerny wywiad przeprowadzony z głównym bohaterem komiksu, Todem Robotem.
Album jest szóstą (a trzecią w tym roku) pozycją ze "Strefy Komiksu".

"Gwiezdne Bezdroża".

Tytuł: Gwiezdne Bezdroża
Scenariusz: Robert Zaręba, Ryszard Dąbrowski
Rysunki: Ryszard Dąbrowski
Wydawnictwo: Wydawnictwo Roberta Zaręby
Liczba stron: 44
Format: A4
Oprawa: miękka
Papier: kreda 150g
ruk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
SBN-978-83-86383-26-9
Wydanie: I
Cena na naszej stronie: 29,90

Satyryczny album autorstwa Roberta Zaręby (scenariusz) i Ryszarda Dąbrowskiego (rysunek, scenariusz) jest zbiorczym wydaniem epizodów, które dotychczas ukazały się w "Magazynie Fantastycznym" (pięć odcinków) oraz "Nowej Fantastyce" (jeden odcinek). Oprócz nieporównywalnego z pierwowzorem poziomu edytorskiego albumu, autorzy przygotowali dla czytelników szereg niespodzianek. W komiksie pojawiły się nowe dymki i elementy graficzne. Dal fanów tej serii odnalezienie 10 szczegółów różniących wydanie gazetowe od albumowego, nie powinno nastręczyć żadnych problemów.
W albumie dodatkowo zamieściliśmy jedną planszę, właśnie powstającego, drugiego albumu serii.

Album jest siódmą (a czwartą w tym roku) pozycją ze "Strefy Komiksu".

środa, 18 czerwca 2008

TOD ROBOT – skazany na sukces


Czy ten młody, atrakcyjny robot wielofunkcyjny może ponieść porażkę w stechnicyzowanym i zlaicyzowanym świecie ery betonu, żelaza, krzemu, plastiku i nawozów sztucznych?
Nie, nie może!
Podczas, gdy zblazowani twórcy komiksowi średniego pokolenia zajęli się rysowaniem pamiętników z lat szczenięcych, autorzy Toda Robota wrzucili go w nasze tu i teraz, by na pierwszej linii frontu walczył z absurdami naszej rzeczywistości.
Tod Robot, przedzierając się przez zewłoki niedawnych bohaterów komiksowych pokotem zalegających rynek popkultury, dumnie pręży stalowe podnośniki i z ufnością spogląda w majaczącą na horyzoncie świetlaną przyszłość w kształcie atomowego grzyba.
Co powoduje, że ta niewinna, nieomal naiwna istota przetrwała w brutalnym świecie komiksu, gdzie nawet najwięksi twardziele polskiego undergroundu, zaszyci w rodzinnych sadybach liżą głębokie rany na swym wyolbrzymionym ego lub uciekają myślami (i nie tylko) w odległą przeszłość? W potwornym świecie, w którym nawet dumne Wilqi kryją się przed czytelnikami w przepaścistych zakamarkach wielce podejrzanych instytucji?
Główny konstruktor odpowiedziałby Wam, że to przede wszystkim zasługa płynów nienewtonowskich płynących w jego podsystemach hydraulicznych, które to powodują, że im gorsze warunki zewnętrzne, im większe zamieszanie na rynku komiksowym, tym ruchy robota stają się ostrożniejsze i bardziej zrównoważone, co zapobiega jego nagłemu upadkowi, a wraz z nim dewaluacji autorytetu twórców.
Dalej wymieniłby krzemowy mózg chłodzony ciekłym azotem, odporny na przegrzanie, a co najważniejsze, na gwałtowne uderzenia wody sodowej właściwe młodym bohaterom komiksowym.
W trudnej sztuce przetrwania pomaga stalowy korpus, utwardzony poniżej dolnej linii pleców, czyniący robota odpornym na ataki niedorozwiniętych umysłowo recenzentów, zaś tytanowe podeszwy jego wsporników bez trudu rozdepczą forumowych i blogowych krytykantów (krytycy komiksowi z prawdziwego zdarzenia, jako gatunek niezwykle rzadko występujący w przyrodzie, objęty jest ścisłą ochroną).
Prawdę znajdziecie w naszym komiksie, który już w poniedziałek, dzięki Internetowi, trafi do globalnej dystrybucji, a także wszystkich ośmiu księgarń komiksowych rozsianych na terenie całej Polski!