środa, 23 stycznia 2013

STORY ART? - Zygmunta Similaka


Trzeba być pozbawionym krzty poczucia humoru ponurakiem, ostatnim smutasem bez cienie dowcipu w sercu, aby nie uśmiechnąć się choć raz w życiu nad rysunkami Zygmunta Similaka, licznie występującymi w prasie łódzkiej i ogólnopolskiej. 

Żarty rysunkowe łódzkiego twórcy doskonale adoptują się do środowiska naturalnego, do którego zostały wrzucone. Będąc z natury gatunkiem wyjątkowo inwazyjnym, gęsto zasiedliły liczne ekosystemy. Występują w prasowych działach sportowych, towarzyskich, kronikach kryminalnych, a nawet działach kulinarnych. Szczególną ich obfitość zauważamy w pobliżu publicystyki politycznej, z którą w symbiozie pasożytuje na głupocie i bezmyślności kasty urzędniczej, co przy bezustannym wzroście pogłowia tej ostatniej i otwarcia się jej na biurokrację europejską gwarantuje obfity żer i zapewnia stabilny rozwój. 

W niniejszym zbiorze krótkich form, zgodnie z tendencjami najnowszych trendów krytyki polskich galerianów (pojęcie pochodzi od krytyki galeryjnej, nie zaś od męskiej odmiany galeryjnych prostytutek ( przyp. redakcji) zwanych story artami, znajdzie czytelnik, ten nasz umiłowany, wymierający kwiat intelektualnego fermentu, setki pogrupowanych tematycznie prac pana Zygmunta, wzbogaconych o jego ulubione dowcipy, teksty, sentencje i przysłowia. 

Album w ramach „Strefy Komiksu” ukaże się w lutym.

czwartek, 27 grudnia 2012

Jerozolima Kresów



Podczas rodzinnej wizyty w Świebodzinie i okolicach, natrafiłem w Gazecie Lubuskiej na artykuł Stanisława Obacza o przedwojennym Mariampolu, mieście w powiecie Stanisławowskim, gdzie przez wieki w zgodzie koegzystowali Polacy, Rusini, Ukraińcy, Żydzi oraz kilka rodzin Ormian. 

Artykuł w gazecie zaintrygował mnie do tego stopnia, że spotkałem się z panem Stanisławem. Odwiedziłem Smolno Wielkie, by wysłuchać burzliwej i tragicznej historii całego pokolenia Polaków z Kresów, którego cierpienie popada w milczeniu w zapomnienie. Po rozmowie z panem Stanisławen, wzbogaconej obfitą korespondencją, postanowiłem zrobić komiks historyczny o Mariampolu, mając w głębokim poważaniu zarówno poprawność polityczną jak i każdą inną. 

Komiks narysuje Zygmunt Similak, a prace nad nim już trwają. Premiera odbędzie się na początku czerwca podczas III Festiwalu Komiksu Historycznego.

wtorek, 18 grudnia 2012

ONUFRY ZAGŁOBA


W dniu dzisiejszym do dystrybucji trafił kolejny album ze Strefy Komiksu, pt. Zagłoba autorstwa Zygmunta Similaka
Czytelnicy Strefy Komiksu mieli już okazję zapoznać się z kilkoma komiksami historycznymi łódzkiego twórcy (Opowieści okupacyjne, W cieniu gwiazdy, Bitwa pod Grunwaldem, Zawisza Czarny), w których do historii autor podchodził bardzo poważnie, a dbałość o realia historyczne była dla niego priorytetem. 
Tym razem publikujemy komiks, który historię traktuje z przymrużeniem oka, a bohaterem czyni nie legendarnych rycerzy czy też zwykłych ludzi postawionych w nietypowych sytuacjach, lecz postać całkowicie fikcyjną, Onufrego Zagłobę (któż nie zna tego rubasznego szlachcica, w którym Sienkiewicz zogniskował w równym stopniu nasze zalety jak i wady, wyolbrzymiając je do rozmiarów wręcz karykaturalnych).


Komiks, narysowany charakterystyczną dla twórcy humorystyczną kreską, jest pełen wartkiej, okraszonej przaśnym dowcipem akcji, gdzie sceny walk, pościgów i ucieczek, przeplatają się z karczemnymi hulankami i codziennym życiem naszych przodków. Similak nie byłby sobą, gdyby nie poszerzył pole działania swojego bohatera, przenosząc go w pełnych alegorii snach w przyszłość (w czasy współczesne) oraz wiecznie atrakcyjne zaświaty. 
Komiks Zagłoba jest przeznaczony dla czytelnika w każdym wieku i z przyjemnością polecamy go na gwiazdkowy prezent.






Tytuł: ZAGŁOBA
Scenariusz: Zygmunt Similak
Rysunki: Zygmunt Similak
Okładka: Zygmunt Similak (kolor: Artur Chochowski)
Wydawca polski: Wydawnictwo Roberta Zaręby
Data wydania: grudzień 2012
Liczba stron: 56
Papier: offset 100g
Format: A4
Okładka: miękka, kolorowa
Druk: czarno-biały

sobota, 10 listopada 2012

11/11

Rysunkowy prezent od Zygmunta Similaka :)


poniedziałek, 4 czerwca 2012

KADR POGLĄDOWY

Szkoda, że capo di tutti capi wszystkich Amerykanów nie czyta polskich komiksów. Specjalnie dla takich jak on kilka lat temu przygotowaliśmy planszę poglądową w komiksie "Triumwirat - Smok". Gdyby przeczytał komiks, nie gadałby głupot.